Dobre uczynki – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Dzisiaj jestem wielkim zuchem,
Bo pomagam swojej mamie.
Biegnę szybko do pomocy,
Gdy już tylko zjem śniadanie.

Potem babci też pomogę,
Która o mnie, co dzień dba.
Moja babcia jest kochana,
Ona sto buziaków da.

I w tramwaju, autobusie,
Gdy jest miejsce, to usiądę.
Kiedy widzę starszą panią,
Zaraz miejsca jej ustąpię.

I rozmawiam z kolegami,
Aby zieleń szanowali.
Nie chodzili już na skróty,
I trawników nie deptali.

A o ptakach też pamiętam,
Tych, co brak im pożywienia.
Wstaję rano, sypię ziarno
Choćby była to niedziela

 Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Nowy Rok – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

O północy w każdym domu,
Jak zwyczaje nakazują.
Stary rok żegnają wszyscy,
A nowego oczekują.

Już petardy odpalają
I muzyka głośno gra.
Już życzenia swe składają,
Życząc wciąż dobrego dnia.
Nowy Rok przychodzi nocą,
Idzie zawsze równym krokiem.
My corocznie go witamy
I tak mija rok za rokiem.

Każdy z nas jest o rok starszy,
O rok starsze są wspomnienia.
I natura o rok starsza,
O rok starsza nasza Ziemia.

Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Iść, czy nie iść na konkurs? – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

 
Iść, czy nie iść na konkurs?
Oto jest pytanie.
Czy potrafię wykonać,
Każde dane zadanie?
 
Jak będę ostatni?
A, jak się nie uda?
Co pomyślą inni?
Wiem, jestem maruda.
 
Wciąż mam przed oczami,
Wielkie przerażenie.
Czy dobrze obliczę?
Wyjdzie mi dzielenie?
 
Czy dane zadanie,
Wykonam dokładnie?
Jeśli tam nie pójdę,
Co będzie, niech zgadnę?
 
Nigdy się nie dowiem,
Czy dobrze myślałem
I wszystkie zadania,
Dobrze wykonałem.
 
Może jak bym poszedł,
Choć z dużym dystansem.
To sprawdzając siebie,
Miałbym jakąś szansę?
 
Gdybym nie był na konkursie,
Gdybym siedział w domu.
To z pewnością moi mili,
Nie dostałbym dyplomu.
Jolanta Wybieralska
 

Na razie brak komentarzy

Muzyka Chopina – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Wszyscy Go znają i podziwiają,
Choć nie ma go wśród nas.
Jego muzyka koi dusze,
Zawsze jest na nią czas.
 
Słychać ją w Polsce i za granicą,
Koncertów całą moc.
Słynne mazurki i polonezy,
Grane przez całą noc.
 
Ten kompozytor skromny i biedny,
Zostawił dla nas dar.
Piękną muzykę na fortepianie,
Która roznieca żar.
 
O Fryderyku sławny muzyku,
Kompozytorze nasz.
Wielki Chopinie, Ciebie już nie ma,
A ciągle dla nas grasz.
Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Przygody pingwinka Dżona – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Pewnego czerwcowego popołudnia dwie foki Sisi i Szuszu pływały w morzu. Nagle Sisi zobaczyła coś, co przypominało ogon orki. Szuszu – czy widzisz to, co ja? Tak, ale to chyba niemożliwe. To na pewno ogon orki – powiedziała twierdząco Sisi. Musimy jak najszybciej dopłynąć do brzegu. Było trudno, bo wiatr ( szszszszsz ) był silny i wiał ( szszszszsz ) w przeciwną stronę. Szuszu prędzej, bo zaraz cię dopadnie. Uciekaj! – wołały inne foki z brzegu. Orka ich jednak nie zobaczyła i popłynęła w inną stronę. Wtedy wszystkie foki zeskakiwały ze skał do wody. Szur, szur, szur, jedna po drugiej. Zobaczyły to małe pingwiny. Zazdrościły fokom zabawy i także zaczęły bawić się w berka. Jeden po drugim skakały do wody. Słychać było chlapanie wody, chlap, chlap, chlap, złap mnie złap – wołały  radośnie.  Po zabawie wróciły na skały i wygrzewały się na słońcu. Sisi i Szuszu pływały dalej, ale były ostrożne. Jak nurkowała Sisi, to Szuszu ciągle rozglądała się, czy nie ma w pobliżu niebezpieczeństwa, a jak Szuszu zanurzała się pod wodą, to na straży była Sisi. Obie były prawdziwymi przyjaciółkami. Wszędzie pływały razem. Na skałach zawsze leżały obok siebie i wygrzewały na słońcu swoją skórę. Następnego dnia obudziły ich głośne krzyki małego pingwinka, który oddalił się zbyt daleko od swojej mamy. Szuszu musimy mu pomóc – powiedziała Sisi. Tak musimy – odrzekła Szuszu. Tylko szybko, bo inaczej mały wpadnie do wody i nigdy nie odnajdzie swojej mamy. Wiesz – powiedziała Szuszu – ja wskoczę do wody, a ty pozostaniesz tu na górze. Jeśli mały osunie się ze skał, to go złapię. Dobrze – odpowiedziała Sisi i Szuszu wskoczyła do wody. Kiedy wynurzyła główkę, zobaczyła obok spłakanego malca, który spadł do wody tuż za nią. Nie bój się – rzekła Szuszu. Spróbuj mnie złapać i razem wrócimy do brzegu i poszukamy twojej mamy. Nie wiem, czy mi się uda? – odpowiedział pingwinek. Masz taką śliską skórę. Postaraj się – odrzekła Szuszu. Mały pingwinek bardzo się starał, ale za każdym razem wpadał do wody. Wtedy na pomoc ruszyła Sisi. Wskoczyła do wody i obie pomogły malcowi wydostać się na brzeg. Pi, pi, pi – płakał pingwinek. Pi, pi, pi – chcę do mamy. Jak masz na imię? – zapytała Sisi. Jestem Dżon, pingwin Dżon. Tak nazywa mnie mama. Słuchaj Dżonie, twoje imię brzmi poważnie, więc musisz być poważny i przestań płakać. Choć poszukamy twojej mamy. Szli po skałach między ogromnymi skupiskami fok i pingwinów. Dżon, co chwilę z całej siły wołał swoją mamę, ale szum morza ( szszszszsz ), wiatr ( szszszszsz ) i odgłosy wylegujących na skałach fok zagłuszał jego głos. Dżon przystanął i rzekł – nic z tego, już nigdy nie zobaczę swojej mamy. Nie poddawaj się – rzekła Sisi. Nie mam siły iść dalej – odparł Dżon. Spróbujmy jeszcze kawałek – prosiła Szuszu. Nagle Dżon, który przed chwilą był bardzo zmęczony wyciągnął króciutke nóżki, tak jakby stanął na palcach, uniósł głowę i zawołał radośnie – mamusiu. Teraz i Szuszu i Sisi zaczęły płakać, ale ze szczęścia. A mały Dżon już był w objęciach swojej mamy. Obie foki były bardzo szczęsliwe, a Dżon obiecał, że już nigdy nie oddali się od swojej mamy.

Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Magiczne słowa – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Zawsze jestem dobry
i mówię dzień dobry,
bo każdy dzień, chciałbym dobry mieć.
A, gdy żegnam Henia,
mówię do widzenia,
bo przy pożegnaniu tak wymawia się.
Mamusia gotuje,
ja mówię dziękuję,
bo obiad mamusi wciąż smakuje mi.
A, gdy buty noszę,
zawsze ładnie proszę,
bo trudno samemu zawiązać buty me.
Te magiczne słowa sobie zapamiętaj
i używaj je każdego dnia,
będziesz kulturalny, szlachetny i miły
tak, jak od małego robię zawsze ja.
 
Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Moje przedszkole jest dobrze znane- Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Moje przedszkole jest dobrze znane
Moje przedszkole jest dobrze znane,
Przez wszystkie dzieci bardzo kochane.
Przestronne sale, niskie półeczki,
Misie i lale, w koszu piłeczki.
 
Świetna zabawa wszystkich tu czeka,
Pani się do nas zawsze uśmiecha.
My też uśmiechem jej odpłacamy,                               
I każdego dnia chętnie tu wracamy,
 
W naszym przedszkolu jest wiele zajęć,
Rytmika, język, ćwiczenia, taniec.
A gdy jesteśmy troszkę zmęczeni,
Odpoczywamy w sali zieleni.
 
Gdy coś zrobimy w trakcie zabawy
Powstają piękne nowe wystawy
I gdy rodzice nas odbierają,
Nasze przedszkole innym polecają.
 
Idąc do domu tęsknimy za sobą,               
Bo fajnie jest bawić się z drugą osobą.
Chciałbym, aby wszystkie dzieci tego doświadczyły,
Nie siedziały w domu i się nie nudziły.
                                      Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Ćma i motyl

Tam w półcieniu cichuteńko
siedzi sobie ćma
porównuje swoje skrzydała
z tymi co je motyl ma

Ach jak chciałąbym być taka
cudnie kolorowa
upiększona i pstrokata
radośnie tęczowa

lecz nic z tego bo te moje
skrzydła szaro-bure
jakieś takie bez wyrazu
i jakby ponure
Zobacz cały wierszyk »

Na razie brak komentarzy

« Poprz - Nast »