Zosia jak laleczka – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Gdy otwieram oczy z rana

W kuchni już się krząta mama

Ciepłe mleko mi podaje

Słyszę, pij moje kochanie

 

Potem mnie ubiera ładnie

Szybko śpiochy wkłada zgrabnie

A na śpiochy sukieneczkę

I ma Zosię, jak laleczkę.

 

 

Chcę by każdy mi pomagał

I co chwilę śpiochy wkładał.

Karmił pysznym, ciepłym mlekiem

I patrzył na mnie z uśmiechem.

 

A ja pośpię, pogaworzę,

Swoje rączki w nóżki włożę.

I uśmiechnę się czasami,

Malutkimi usteczkami.

 

W domu u mnie jest wesoło

Wszyscy chodzą przy mnie w koło

Jestem oczkiem w głowie mamy

I słyszę – wszyscy skarbie cię kochamy

Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

opowiadanie/ZWYKŁY KUNDEL I NADZIEJA – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Opowiadanie pt ,, Zwykły kundel i Nadzieja” opisuje przygody pewnej rodziny, w której główne bohaterki Martynka i Weronika wspólnie z rodzicami uczą młodych czytelników opieki nad zwierzętami, poznają rodzaje lasu i życie pszczół. Każda część, to inna pora roku.

Część I – JESIEŃ

Była ciepła jesień. Mama postanowiła wziąć nas na działkę. Nas to znaczy mnie i moją siostrę Weronikę. Przygotowała wiele kanapek, termosy z ciepłą herbatą i ciasto. Działka znajdowała się za miastem. Pojechałyśmy tam autobusem. A potem musiałyśmy iść na pieszo około 500 metrów.
Z jednej strony drogi rozciągały się pola uprawne, a po drugiej stronie ogrodzenia domów jednorodzinnych i za nimi działki uprawne. Nasza była dosłownie tuż za kończącymi się zabudowaniami.
To już niedaleko – mówiła mama.
Tak mamusiu, pamiętam drogę. Ja będę pierwsza – wołałam radośnie i zaczęłam biec, a  za mną zaraz ruszyła Weronika.
Nagle zatrzymałam się, bo za siatką ogrodzenia jednego z domów zobaczyłam czarnego pieska, z pięcioma szczeniakami. Jakie śliczne maleństwa – zawołałam do Weroniki.
Teraz obie patrzyłyśmy na szczeniaki, które biegły za swoją mamą i próbowały pić mleczko wkładając główki pod jej brzuszek. Przewracały się przy tym niezgrabnie. Patrz Werka, jakie one maleńkie. Jeszcze im się plączą nogi. O zobacz, ten czarniutki nawet zrobił fikołka. Zobacz cały wierszyk »

Na razie brak komentarzy

Opowiadanie/ Bajkowi przyjaciele – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

W słoneczny dzień mała dziewczynka w czerwonym ubranku szła                  do babci, która mieszkała w lesie. Babcia mieszkała samotnie i była chora. Dziewczynka niosła w koszyczku: chlebek, masełko, kiełbaskę, jajeczka   i lekarstwa. W czasie drogi zrywała jagody i poziomki. Przysłuchiwała się ptakom i wraz nimi zaczęła śpiewać. Tra la la , tra la la, czerwone poziomki las mi da. Tra la la, tra la la niebieskie jagódki las mi da.

Ojej! Coś zatrzeszczało za krzakami! Boję się, kto to może być? – powiedział Czerwony Kapturek.

To ja wilk. Auuuuuuuuuu. Ale nie musisz się mnie bać. Przed chwilą spotkałem Jasia i Małgosię, którzy trzymając się za ręce szli przez las, o tam niedaleko. Chyba zgubili się w lesie. Trzeba im pomóc. Zaprowadź mnie do nich – powiedział Czerwony Kapturek. Dobrze – przemówił wilk.

Szli dróżką, gdy nagle usłyszeli płacz dzieci.

Co wam się stało? Dlaczego płaczecie? – zapytała dziewczynka. Zgubiliśmy się w lesie. Mieszkaliśmy w domu z piernika, ale było tam bardzo źle i postanowiliśmy znaleźć drogę do domu. – odpowiedziały dzieci.

ĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆ!!!!!! Słyszycie, ktoś tam idzie. Schowajmy się! To chyba Smerfy? –  rzekł Jaś. Hej ho, hej ho, do pracy, by się szło. Hej ho, hej ho, do pracy, by się szło. Zobacz cały wierszyk »

Na razie brak komentarzy

W kretowisku – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

 
W kretowisku czarny kret,
Zrobił czarną dziurę wnet.
Zobaczyły dziurę krety
I wołały rety, rety.
 
Krecie, krecie ziemi fura,
Taka duża czarna góra.
Usiadł na niej czarny kret,
Może drugą zrobię wnet?
 
Drugą dziurę zaczął drążyć,
Ale z czasem nie mógł zdążyć.
Bo pazurki go bolały,
Gdy dziureczkę tę kopały.
 
My ci bracie pomożemy,
Czarną dziurę kopać w ziemi.
Tak drążyli, tak drążyli,
Aż tunele połączyli.
 
Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Nadmorskie plaże – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Bardzo lubię morze nasze,

A najbardziej morskie plaże.

Tłum turystów łapie fale,

I nie liczy czasu wcale.

 

W Ustce, Karwi i Jastarni

I w Chałupach i na Helu.

Najpiękniejsze nasze plaże,

Nie zapomnij przyjacielu.

 

W Gdańsku, Gdyni i Sopocie,

W Mielnie, Rowach i Darłowie.

Tu wypoczniesz przyjacielu,

Każdy dzisiaj ci to powie.

 

W Świnoujściu, w Międzyzdrojach,

W Dębkach, Łebie oraz Mielnie. 

Wszyscy są w dobrych nastrojach,

Tutaj latem jest przyjemnie.

 

Tu pozwiedzasz i wypoczniesz

I nabierzesz nowych sił.

Po wakacjach przyjacielu,

Będziesz o ,, nich” tylko śnił.

Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Kochanej mamusi – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Kochanej mamusi

Kiedy byłam malusieńka,

Ty nosiłaś mnie na rękach.

Chociaż nocy nie przespałaś,

Przytulałaś, kołysałaś….

 

Ja ci dzisiaj w tej podzięce,

Bukiet kwiatów dam na ręce.

Jutro też Ci dam, tak samo,

Bo cię kocham droga mamo.

Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

Wakacje w Polsce – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

Nie wyjeżdżaj za granicę,

Gdy odpocząć trochę chcesz.

Poznaj Polskie okolice

Morze, góry, lasy też.

 

Spakuj plecak i walizkę

I wygodne buty weź,

Bo na boso nie wypada,

Nawet w lecie iść przez wieś.

 

I rozkoszuj się wolnością,

Które Polskie lato daje.

Do swobody, wypoczynku,

Niepotrzebne inne kraje.

 

I oddychaj pełną piersią,

Chyba mi przyznacie rację,

Że najlepiej tu odpoczniesz,

W Polsce, gdzie są dłuuugie – WAKACJIE

 

Jolanta Wybieralska

Na razie brak komentarzy

My jesteśmy pszczółki małe – Jolanta Wybieralska

Autor: admin kategoria: Wiersz inne

My jesteśmy pszczółki małe, pszczółki małe, pszczółki małe
Stroje mamy doskonałe, doskonałe, bzzzzzzzzzzz
Czarne pasy, żółte brzuszki, żółte brzuszki, żółte brzuszki
My jesteśmy łakomczuszki, łakomczuszki, bzzzzzzzzzzz

A na głowie czułki mamy, czułki mamy, czułki mamy
Nimi kwiatki dotykamy, dotykamy, bzzzzzzzzzzz
Pyłek z kwiatków przenosimy, przenosimy, przenosimy
Każdy kwiatek zapylimy, zapylimy, bzzzzzzzzzzz

Tu wskoczymy, coś zbierzemy, coś zbierzemy, przerobimy,
I z nektaru miód zrobimy, miód zrobimy, bzzzzzzzzzzz
A jak trzeba, to żądlimy, to żądlimy, to żądlimy,
Przed atakiem się bronimy, się bronimy bzzzzzzzzzzz

Takie małe z nas owady, z nas owady, z nas owady,
Człek by bez nas nie dał rady, nie dał rady, bzzzzzzzzzzz
Wszystkim miodek polecamy, polecamy, polecamy
Bo dla ludzi go zbieramy, go zbieramy, bzzzzzzzzzzz

Jolanta Wybieralska

Jedna komentarz

Nast »