Tam w półcieniu cichuteńko
siedzi sobie ćma
porównuje swoje skrzydała
z tymi co je motyl ma
Ach jak chciałąbym być taka
cudnie kolorowa
upiększona i pstrokata
radośnie tęczowa
lecz nic z tego bo te moje
skrzydła szaro-bure
jakieś takie bez wyrazu
i jakby ponure
Zobacz cały wierszyk »
Przysiadł zając na polanie
i nadstawił uszy
Dziś odpocznę spokój taki
jakby w jakiejś głuszy
Ale nagle nad polanę
nadleciała pszczoła
Obleciałą wszystkie kwiatki
bzycząc jak szalona
Zając słuchał jej przez chwilę
strasznie rozdrażniony
żę hałasu narobiłą
kiedy on zmęczony
Ale długo słuchać nie mógł
wnet coś głośniejszego
nadleciało nad polanę
Zając spojrzał w niebo
Gdzieś wysoko wśród obłoków
mały punkcik latał
to skowronek co wesoło
śpiewał tego lata
Wiatr się podnósł
zaszumiały wszystkie trawy wkoło
Zając patrzy, myśli, słucha
już mu niewesoło
Gdzie ta cisza com jej szukał
Gdzie ten spokój miły
mi na takie tu hałasy
już brakuje siły
Zobacz cały wierszyk »
To malutkie to jest giez
Giez złośliwy czasem jest
Z gzem zadzierać kiepska sprawa
Taka zła jest o gzie sława
Nie wiedziała o tym krowa
huknę stuknę giez się schowa
Tak mówiła tak wołała
puki z gzem się nie spotkała
Większa jestem tysiąc razy
Więc wybaczcie, bez obrazy
Jedno powiem wam i już
Kto się boi gza ten tchórz
Aż tu nagle jak nie skoczy
Łzami zaszły krowie oczy
Podnósł się okropny ryk
wielki lament, straszny krzyk
Giez się śmieje, krowy słuchał
Zakradł się tuż do jej ucha
ugryzł, uciekł a że mały
to go krowy nie widziały
A oto historia jest pewnej pszczółeczki
co nie wiedzieć czemu lubiła ploteczi
Więc z wielkim przejęciem latała po łące
Słuchajcie, słuchajcie wieści o biedronce
Widziałam ją wczoraj na liściu ziemniaka
siedziała i jadła lecz zmieniona taka
bo żólta się stała zbladła niesłychanie
chyba nie jest dobry ziemniak na śniadanie
kropek jej przybyło lecz jakby zmalały
latałam więc nad nią wczoraj dzionek cały
Wołałam “Witaj biedroneczko miła”
A ona nic na to tylko się skrzywiła
O dobrych manierach całkiem zapomniała
Wielce obrażona sobie odleciała
Na te opowieści pszczółki rewelacje
przyleciałtruteń co zawsze ma rację
Mylisz się pszczółeczko bo to nie biedronka
żółta na ziemniaku to napewno stonka
To jes żabka Rerekum
A to ropuch druh jej kum
Żabka kumka z całej siły
Kumkaj ze mną kumie miły
ale ropuch nic nie kuma
tylko jakby nad czymś duma
Co tak myślisz drogi kumie?
Czy kum kumkać już nie umie?
Ależ umiem tobie psocę
dziś nie kumkam dziś rechocę
Na polanie przy jeziorze
każdy spotkać ważki może
bo nad wodą dla zabawy
ważki ważą ważne sprawy
Czy zielony listek może
być w różowym też kolorze?
Czy istnieją suche stawy?
Łąki z wodą zamiast trawy?
Czy leniuchom coś pomoże
ranek o wieczornej porze?
Ale może dla zabawy
sprawdźcie sami wszystkie sprawy
Każdej sami wagę zważcie
Mało ważne są czy ważkie?
Autor:Małgorzata Płonowska

Niezapominajki
to są kwiatki z bajki!
Rosną nad potoczkiem,
patrzą rybim oczkiem.
Gdy się płynie łódką,
Śmieją się cichutko
I szepcą mi skromnie:
„Nie zapomnij o mnie”.
Tagi: maria konopnicka, niezapominajki, wierszyki

Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.
Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu,
Drugi – że woda nie chce być sucha,
Trzeci – że mucha wleciała do ucha,
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada,
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.
Zobacz cały wierszyk »